opinia pracownika

Baza znalezionych fraz

Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: opinia pracownika





Temat: Negatyw - czy coś jeszcze?
Pewna osoba, czyli Przemysław Płaskowicki,
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:


Nie kierowałbym się wskazaną opinią pracownika Allegro (chociażby
dlatego, że swoimi kategorycznymi stwierdzeniami wyłączył sprzedaż
przez osoby prawne, pełnomocników itp: "Byłoby tak gdyby sprzedana
rzecz stanowiła własność osoby trzeciej".]


Otóż to; już kiedyś czytałem pytanie na temat Pomocników Handlowych
i powyższego. Odpowiedzi nie widzę do dzisiaj...

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: AirNet. Prosba o opinie.

"Ugryz" czlowieku, a moze lepiej baranie....
Ja tutaj nie widzialem zadnej autoreklamy, tylko fakty:
1. 7 dni na testy
2. bezplatne zawieszanie i odwieszanie uslugi
co ty chcesz wiecej??
kto daje na testy bez zadnych oplat neta ?? Moze Ty ??


1. naucz sie cytowac
2. tnij posty
3. jezeli uwazasz, ze opinia pracownika firmy jest najobiektywniejszym
zdaniem na jej temat, to gratuluje. autorowi watki chodzilo chyba o opinie
osob, ktore sie zetknely z firma i jej uslugami, a nie o zachwalanie swoich
produktow przez osobe pracujaca w danym zakladzie. gratuluje obiektywnosci!

Oj gdzie te czasy gdzie buraki zamiast pisac po grupach robili w pampersa


bardzo madry text...

ugryz

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: jak oddawalem token w PKOBP [dlugie]


"Wojtek Frabinski" <wojte@alpha.net.plwrote in message



Adrian, niewdziecznik mimo braku tego problemu, tez zamknal :D


chcialem bardzo serdecznie podziekowac ePKO za mila obsluge i token, konto
zamknalem bo drogo i nic nowego (kolorystyka troche zbyt nuzaca, ale
rozumiem ze niebieski i granat to barwy sztandarowe), poza tym teraz
wychwalam ePKO pod niebiosa za mila mi promocje ;) Szkoda, ze innym sie nie
udalo...

Gdyby jeszcze w marmurowym PKO BP SA mozna bylo cos zalatwic moglby to byc
nawet bank dla ludzi.

pozdrawiam

-adrian

BTW: Wojtek dostane EC/MC z LG Petro... wczoraj dostalem list z wyliczeniami
i opinia pracownika banku na temat mojej zdolnosci kredytowej :))) Moze
jeszcze w tym tyg. bede ja trzymal w raczkach.

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Warszawa sprzedaje swoje ortofoto !!
materiał o ile pamiętam jest z maja 2005 (bardzo dorodna zieleń - spotkałem
się z opinią pracownika Urzędu, że trochę drzewa przysłaniają obiekty, ale
rekompensuje mu to chyba 20 centymetrowy piksel...)

ciekawi mnie cena? czy będzie to wg rozporządzenia 5 zł za 1 hektar?

po ortofotomapę Warszawy z wrzesnia 2005r. zapraszam do Techmexu,
piksel 0.8, barwy naturalne i bliska podczerwień, krótki czas realizacji
dobra cena!

pozdrawiam forumowiczów
Witold Kuźnicki
wkuzni@WYTNIJtechmex.com.pl

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Warszawa sprzedaje swoje ortofoto !!
Dnia 05.10.2006, o godzinie 16.03.20, na pl.comp.gis, WKuzn napisał(a):


materiał o ile pamiętam jest z maja 2005 (bardzo dorodna zieleń - spotkałem
się z opinią pracownika Urzędu, że trochę drzewa przysłaniają obiekty, ale
rekompensuje mu to chyba 20 centymetrowy piksel...)


http://mapa.warszawa.um.gov.pl (w sieci prezentowany jest piksel 50cm), ale
można się zorientować jak wygląda sytuacja na oryginale. Kolorystyka
oryginałów odbiega od tego co jest w sieci (z wersji sieciowej zdjęci
trochę zieleni i podniesiono kontrast - żeby przyjemniej to wyglądało).


ciekawi mnie cena? czy będzie to wg rozporządzenia 5 zł za 1 hektar?


Nie - to jest najciekawsze, że za arkusz w układzie 2000 chcą brać... coś
koło 20zł (dokładnie ile nie pamiętam). Najlepiej zadzwoń do BGiK.


po ortofotomapę Warszawy z wrzesnia 2005r. zapraszam do Techmexu,
piksel 0.8, barwy naturalne i bliska podczerwień, krótki czas realizacji
dobra cena!


20zł za arkusz? Wątpię. :P

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: radyjko


moje poprzednie sony CDX-7140R miało jakieś 8 lat i do końca (jak mi je
buchneli) nie miało problemów z laserem.


to jest opinia pracownika srwisu RTV. Jak zmienialem radyjko kilka lat temu
w dobie pierwszych Sony Xplod to wlasnie ten serwisant odradzal mi sony
(chyba ze stare modele).

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: radyjko
Scyzoryk pisze:


| moje poprzednie sony CDX-7140R miało jakieś 8 lat i do końca (jak mi je
| buchneli) nie miało problemów z laserem.

to jest opinia pracownika srwisu RTV. Jak zmienialem radyjko kilka lat temu
w dobie pierwszych Sony Xplod to wlasnie ten serwisant odradzal mi sony
(chyba ze stare modele).


to moje jest/bylo przed xplod seria.

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: N 6610 dogania wzór S40

"Krzysiek (krzysp)" <krzy@poczta.fmwrote in message
| | | Nokia 6610 dogania w klasyfikacji najbardziej awaryjnych telefonów,
| niedościgniony zdawało się do niedawna wzór - Simensa S40.

| Hmm. Nokia 6610 to awaryjny telefon? No to chyba mam wyjatkowy egzemplarz,
| wszystko smiga bez problemow, soft nie wiesza sie. To prawda, iz kilka
| rzeczy Nokia moglaby poprawic w sofcie, ale ogolnie to jest OK. Zwlaszcza
| pod wzgledem stabilnosci.

Witam

Hmmm, chyba jest nas wiecej bo mam tez N6610 i nie moge powiedziec zlego
slowa. W niektorych sytuacjach nawet mnie zaskoczyl swoja szybkoscia ;-)

Pozdrawiam
Janet


Hmmm, opinia pracownika AP "+": trafiły do nas 4 6610 i nawet dwie były
sprawne. Opinia pracowniak "Ery" z 6610 które do nas trafiły jedna była
sprawna...

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: N 6610 dogania wzór S40


Albo ktos tu bajki puszcza powiedz mi czy gdzies tu czytales ze 6610 sie
komus rozpada, wogole to wy tu wszyscy narzekacie na jedna rzecz w 6610 a
mianowicie o slaby kontrast wyswietlacza, ze nie widac zegarka na słoncu.
Ludzie od mierzenia czasu jest zegarek. Jak mnie sie ktos spyta o godzine to
nie wyciagam mu telefonu zeby mu pokazac ze ja mam 6610 a on pewnie jakiegos
starego alcatela. A tak ogolnie to telefon mam juz ponad 2 miesiace i nie
bylo jeszcze takiej rzeczy ktora by mnie w nim zdenerwowala. Chodzi jak
zloto


Napisałem to wyżej: opinia pracownika AP "+": trafiły do nas 4 6610 i nawet
dwie były sprawne. Opinia pracowniak "Ery" z 6610 które do nas trafiły jedna
była sprawna...
Opinia kuriera serwisu - ach te 6610... (W kontekście tego, że ma przez nią
duużo roboty). A najczęstsze awarie to: niekompletność zestawów, obudowy,
niemożność włączenia (!), odłamywanie się części panelu wspólnie z tylną
częścią obudowy, podczas otwierania telefonu. Jeśli ten telefon trafi już do
jakiegoś klienta może i działa poprawnie, natomiast to co dociera do punktów
sprzedaży jest kompletnym chłamem. Po przejściu przez filtr przedstawicieli
(którzy sprawdzają kompletność zestawów, otwierają je, włączają i wyłączają)
przez co odpada spora liczba tych bubli, niczego niewiedzący klienci otrzymują
telefon, na który czekali i którzy nie dopuszczają do siebie myśli, że to coś
zwane Nokią 6610 jest pomyłką fińskiej firmy.

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Usługa powszechna


Jarosław Sokołowski <ja@lasek.waw.plwrites:
I właśnie sobie uświadomiłem, że operator kilka tygodni temu zmienił
regulamin. Ta półgodzinna rozmowa doładowała moje konto w ten sposób,
że będę mógł rozmawiać za darmo z kimkolwiek zechcę przez kolejne
15 minut.


Znaczy - Era.
Nie zebym byl jakos bardziej zdziwiony, ale w sumie mogliby zaczac
redukowac koszty tam gdzie sa one zbedne.


To błąd. I nie chodzi wcale o utratę doładowania konta. Opinia
pracownika, który trafnie opisuje sposób organizacji i działania
firmy oraz skutki jakie to powoduje, jest dla mnie niezwykle
interesująca. Zwłaszcza, że w pełni potwierdza to moją dotychczasową
wiedzę na ten temat. Jeśli dywizją dowodzą osoby całkowicie do tego
nieprzygotowane merytorycznie, w dodatku marnie opłacane, więc
pozbawione motywacji do pracy, to nawet z najlepszymi żołnierzami
operacja się nie powiedzie.


Obawiam sie ze to zalezy od tego co kto uznaje za "cel operacji".
Podejrzewam ze sa tu "lekkie" rozbieznosci.

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Czy Toyta ma problem ???
felusiak1 napisał:

> opinia pracownika dealera jest nielogiczna

Ok, to twoja opinia. Mozliwe, ze znajda sie tacy co uznaja ja za logiczna.

> a ty przyjmujesz ją at face value.

Nie masz zadnych podstaw by tak twierdzic (a jesli uwazasz inaczej to
wskaz te podstawe, pliiiis). I jeszcze raz: zauwaz, ze ja tu jestem tylko
i wylacznie przekaznikiem informacji - i niczym innym.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Univers???
Twój nick mówi wszystko. Tylko że opinia pracownika firmy o tym że jego firma
jest najlepsza pod słońcem jest g. warta.
Wolę być niedowiarkiem i kończyć właśnie budowę domu, niż dowiarkiem firmy
univers i przyglądać się jak inwestycja "Podgórki Tynieckie" (sama w sobie
naprawdę ciekawa, z przemyślanymi rozwiązaniami) najpierw ma termin IV kwartał
2005, potem II 2006 a teraz jest "w przygotowaniu". Bardzo interesujące!
Potencjalni klienci powinni o tym wiedzieć. Firma ich nie poinformuje o ciągłym
przeciąganiu terminów i w ostateczności wycofywaniu się z realizacji.
No chyba że informujecie? Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Kto odda pieniądze lokatorom z prywatnych budynków
I znowu Trybunał Konstytucyjny będzie musiał wydać decyzję w
sprawie mieszkalnictwa. A opinia pracownika UMIRM jest high
endowa, coś jakby: a może Krzyżacy zapłacą kaucję? Nie zapłacili
taksy klimatycznej pod Grunwaldem, to oni są przyczyną tego
wszystkiego...

Sorry starałem się dostosować do logiki wypowiedzi Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Visa Nowa w Raiffeisen Banku
> logo banku znane w całej europie - opinia pracownika banku

to faktycznie tylko pracownika chyba... Austria to jeszcze nie cala europa

A wracajac do tematu:
"UOKiK wziął pod lupę umowy dotyczące kart płatniczych, które podsuwają
klientom pracownicy 13 wielkich banków detalicznych.
Najcięższe zarzuty Urząd zgłosił pod adresem Citibanku, Raiffeisena i Lukas
Banku." Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: transakcja na karcie kredytowej bez mojej zgody
bbastek13 napisał:

> dzonsa napisała:
>
> > Zastrzegaj natychmiast kartę, może ci ja skopiowano !!!!!!!!
>
> transakcja mo/to, dane były przekazane usługodawcy.
> to nie jest fraud, tylko nadużycie ze strony wypozyczalni

Nawet nie wiadomo, czy naduzycie.
Mozliwe, ze przekazali oddany samochod do ekspertyzy i dopiero na jej podstawie zrobili potracenie - skoro wczesniej klient nie zgadzal sie z opinia pracownika wypozyczalni przy zwrocie wozu.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: PO nie zaskarży 50-proc. stawki
PO nie zaskarży 50-proc. stawki
"[...] Ziółkowski. Podkreślił, że jest to jego opinia, a nie wykładania biura
legislacyjnego Sejmu"

A kogo obchodzi prywatna opinia p. Ziółkowskiego, albo prywatna opinia
pracownika jakiegoś US? Oficjalną wykładnię poproszę. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Mieleckie zakłady lotnicze w rękach Amerykanów
Opinia pracownika Sikorskiego w USA
Duzo jest tutaj narzekania o utracie histori polskiego lotnictwa i mienia itd.
Idzcie na website PZL Mielec i zobaczcie jakie nowoczesne samoloty oni
produkuja. Nie dziwie sie ze maja 200 milionow zl dlugu. Taki sprzet to w
czasie II swiatowej by byl za stary.

Sikorsky kupil Mielec zeby miec strategicza lokalizacje w centrum europy (w EU).
Po pierwsze europejczycy zawsze kupowali od swoich (Eurocopter) i firma
amerykanskim jest bardzo trudno przebrnac ten bruk (moze i nie fair ale to
fakt). Wystarczy spojrzec jakim sprzetem lataja Niemcy, Brytyjczycy, Francuzi
itd. Sam sprzet europejski z malymi wyjatkami. Sikorsky planoje tansza wersje
Blackhawka dla miedzynarodowego zbytu (normalny blackhawk kosztuje okolo $20M za
sztuke a international blackhawk ma byc okolo $10M). Nasz sprzet byl za drogi
dla wiekszosc krajow (bo jakos jest dobra Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: do Pań k a d r o w y c h - jak to jest??
do Pań k a d r o w y c h - jak to jest??
mam takie pytanie:

jeśli idę na urlop macierzyński w tym wcześniej na ok. 2 miesięcy
przed porodem na zwolnienie L4, to jak bedzi eliczone moje
wynagrodzenie, które dostane z ZUS-u?

mam umowe o prace na czas nieokreślony - wiem ze bedzie to średnia z
ostatnich 6 m-cy bo nie przerobie całego roku do momentu pójści ana
L4.

Liczą się również premie które dostaje na umowe o dzieło - bo jestem
zatrudniona w firmie i o dtych umów również są odprowadzane składki.

Ale co jesli np. szef da mi w ostatnim miesiącu podwyżke załużmy
2000zł? czyli baaardzo dużo - przecież jemu nie zależy i tak nie on
bedzie to płacił....czy jest jakaś górna granica kwoty do podwyżki
albo premii na umowe o dzieło, czy ZUS jakos to sprawdza?Przeciez to
mozna umotywować dobra opinia pracownika itd.


z góry bardzo dziękuje za odp:)

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: defragmentować?
defragmentować?
Witam
prośba o radę, pooglądałem swoje dyski w laptopie 7 miesięcznym
raport dysk D: ok
dyskC:
Procent wolnego miejsca =79%
Fragmentacja woluminu

fragmentacja całkowita =11%
fragmentacja plików =22%
fragmentacja wolnego miejsca = 0%
pytanie jest takie czy defragmentować tak jak zaleca system czy nie
za wcześnie?
spotkałem się z opinią pracownika microsoft, że należy
defragmentować dopiero po 3 latach i to intensywnej eksploatacji.
Ciekaw jestem Waszych opinii
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Votum Centrum Odszkodowań S.A.-prosze o opinie
Następna opinia pracownika Votum! Droga Pani a co takiego
robi ta firma dla poszkodowanego? Prawników nie uruchamiają, bo gdy
sprawa ma iść do sądu to całe ryzyko i koszty pokrywa klient! Jeżeli
poszkodowany zgromadzi dokładnie dokumenty to otrzyma to samo
odszkodowanie bez oddawania 30% za wysłanie przez Votum tej samej
dokumentacji! Dział marketingu się głowi ja poszkodowanemu sprzedać
usługę i wymyślili, że bez nich nie dostanie poszkodowany
odszkodowania - bzdura! Kolejny dowód na nierzetelność to przykład,
kiedy poszkodowany poprosi o wgląd do dokumentów, które w jego
imieniu i ZA JEGO PIENIĄDZE wysyła Votum do ubezpieczyciela -
nie pokażą nic zakrywają się tajemnica handlową! To dopiero
przekręt! U adwokata mam pełną kontrolę! Kryminaliści maja wgląd w
akta a Votum ma tak tajną korespondencję, że klient za swoje
pieniądze nie ma prawa sprawdzić, co koresponduje prywaciarz z
ubezpieczycielem w jego sprawie SKANDAL droga Pani! Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: urlop w nowej pracy 1/6 dnia za miesiąc?
od 1 V jest zmiana przepisów
Obecnie możesz już otrzymać urlop po pierwszym miesiącu w wysokości 1/12 urlopu
należnego. Tyle nowe przepisy. W praktyce każdy sądzi, że pierwszy urlop można
wziąć po pół roku.

Nowe przepisy mają jeszcze jedną rzecz, o której warto wiedzieć. Nagana/kara.
Szef może jej udzielić w ciągu 14 dni od kiedy dowie się o zdarzeniu. Na ogół
wie prawie od razu. Ale czasem jest szansa, że może się dowiedzieć później,
albo nie dowiedzieć w ogóle. Szef ma na to 2 miesiące. I mały niuansik. Przed
wymierzeniem kary MUSI zapoznać się z opinią pracownika o zdarzeniu. Jeżeli
tego nie zrobi, to można anulować karę. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Proces o pracę po pracy
Skoro zostało naruszone prawo pracy - to opinia pracownika nie ma tu nic do rzeczy - pracownik może być zastraszany przez pracodawcę i wycofuje swój pozew z obawy przed utratą pracy lub gratyfikacji, więc proces powinien się toczyć niezależnie od głosu pracownika - inaczej PIP nie miałby racji bytu.
Może być też sytuacja odwrotna - pieniądze za nadgodziny są rozliczane "na lewo" - i pracownicy i pracodawcy są zadowoleni - po d...e obrywa skarb państwa, czyli ja, ty, my, oni.. - ale to może zbadać jedynie NIK.
W każdym bądź razie jakby nie było, czy to potyczki związkowe, czy nie - prawo pracy jest łamane. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Proces o pracę po pracy
Wcale nie musi byc zastraszany, może się okazać że mu poprostu taka praca
pasuje. Ja w ubiegłym roku często brał dyżur za kolege (nie oficjalnie) płacił
mi za to tyle ile sam dostawał z firmy. Jakby mnie firma zatrudniała musiała
by mi zapłacic dwa razy więcej(czego oczywiście nigdy bym nie dostał). A pomimo
mi sie to opłacało. Czy tak samo nie mogło być w tym przypadku? I ja na pewno z
tym do PIP nie poszedłbym.

> Skoro zostało naruszone prawo pracy - to opinia pracownika nie ma tu nic do
rze
> czy - pracownik może być zastraszany przez pracodawcę i wycofuje swój pozew z
o
> bawy przed utratą pracy lub gratyfikacji, więc proces powinien się toczyć
nieza
> leżnie od głosu pracownika - inaczej PIP nie miałby racji bytu.
> Może być też sytuacja odwrotna - pieniądze za nadgodziny są rozliczane "na
lewo
> " - i pracownicy i pracodawcy są zadowoleni - po d...e obrywa skarb państwa,
cz
> yli ja, ty, my, oni.. - ale to może zbadać jedynie NIK.
> W każdym bądź razie jakby nie było, czy to potyczki związkowe, czy nie -
prawo
> pracy jest łamane.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Uwaga !!! nieświeże pizze w Pizza Hut.
To miło, że wsród różnych opini znalazła się tez opinia pracownika z imienia i
nazwiska. Rozumiem jego argumenty przedstawione w obronie firmy ale podkreślam
raz jeszcze fakt zatrucia pokarmowego salmonnellą miał miejsce w barze Pizza
Hut w rynku. Poszkodowany kolega dokładnie prześledził co jego rodzina jadła w
ten feralny dzień i dzień wcześniej. Po obiedzie w Pizza Hut on i jedna z córek
jadła lody. Najmiej poszkodowana była druga córka, która zjadła najmniej i nie
jadła w ogóle mięsa (odkładała na bok z stwierdzenien, że jest nie smaczna).
Odnośnie Sanepidu lub ewentualnego odszkodowania, to kolega nie dopilnował
sprawy do końca, trochę go zmyliła lekarka a później myślał jak tu wyzdrowieć i
normalnie funkcjonować (zatruli się wszyscy).
Ilość odpowiedzi na ww. temat świadczy, że z jakością żywienia zbiorowego jest
u nas nie najlepiej. Ja osobiście nie przepadam za pizzą, a w tym lokalu byłem
ostatnio 2 lata temu. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Wojewoda nie da pieniędzy na oświetlenie ulic w...
Masz na terenie miasta uczelnie wyższe i studentów którzy
przygotowują prace dyplomowe a nie potrafisz z tego
skorzystać.Przecież studenci i ich opiekunowie naukowi mogą
opracować i wskażać metody zmniejszania kosztów oświetlenia.
Zaproponować inny układ sterownia oświetleniem. Opinia
pracownika odpowiedzialnego za oświetlenie w Lublinie nie jest
pełna. Uczelnie utrzymywane są z naszych podatków niech robią
prace dla Lublina. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Napiętnowana za to, że poskarżyła się na dzwon
Napiętnowana za to, że poskarżyła się na dzwon
Mam nadzieję, ze Ci odważni Państwo wytrzymają i wygrają. Jeśli nie będa mogli
uzyskać spokoju, proponuje by zgodnie z opinią pracownika magistratu
cytowanego w poprzednim artykule punkt 6 rano włączać syrenę i wyć "ile
wlezie" a w czasie "mszy" z dużych głośników włączyć Behemota albo Shakirę, po
3-im razie poskutkuje. Jeśli sąsiadom faktycznie przeszkadzają te dzwony, to z
pewnością solidarnie wytrzymają niedzielny poranek z rock and rollem Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Wedel przenosi część produkcji do Wrocławia
Opinia pracownika
Tak sie składa że pracuje w Wedlu i czytając tę wymianę zdań
zastanawiam się czy gdyby te zwolnienia dotyczyly niektórych z
was czy też waszych rodzin też Byście się powoływali na prawa
rynku.Prawda jednak będzie dla 100 ludzi okrutna to oni stracą
pracę. To jest tylko początek w ciągu 2 lat można się spodziewać
dalszych przenosin. Co do słów Rutkowskiego że w to miejsce
zostanie zatrudnione we Wrocławiu 86 osób może to i prawda ale
zapomniał dodać że te osoby dostaną umowę cywilno-prawną przez
inną fime pośrednictwa pracy tak jak to jest praktykowane do tej
pory w obydwu zakładach. Ach zapomniałem dodać spóka proponuje
przenosiny do Wrocławia żeby unich dalej pracować.Co będzie
dalej zobaczymy narazie pracujemy i robimy naprawde dobre wyroby
życze smacznego.!!!!!! Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: fundusz socjalny w szkole
PIP najlepiej ale czy zechca sprawdzić.
Nawet skarbówki nir tykają się szkół bo tam pieniadze po prostu giną - a bardzo
trudno udowodnić ( opinia pracownika skarbówki)
z doswiadczenia w Rzeszowie w bardzo dużej szkole - dyrektorka z księgową robią
co chcą nie wspomnę o probach wyłudzenia pieniędzy na pprywatne wycieczki.
a nie ma na mydło lub papier toaletowy
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Rozmowa z marszałkiem o sytuacji w Centrum Lecz...
Panie Marszałku,
Mój Syn dwa lata temu ukończył leczenie w Zapowiedniku i
rozpoczął normalne życie. Kilkakrotnie już zabierałem głos w
sprawie odwołania Pani Barbary Karaczyńskiej z funkcji Dyrektora
ośrodka w Zapowiedniku. Pisałem także bezpośrednio do Pana.
Niestety nie doczekałem się do tej pory żadnej odpowiedzi.
Staram się opanować gniew, aby zwracając się do Pana nie użyć
słów uznanych powszechnie za obraźliwe. Ale pycha i buta, którą
odnajduję w Pańskich odpowiedziach na pytania Pani Redaktor I.
Jopkiwicz wywołuje lęk i oburzenie. Lęk o przyszłość Polski,
która znalazła się w rękach bezdusznych urzędników. Oburzenie
przeciw urzędniczej ignorancji na społeczne problemy. Jak można
przy podejmowaniu decyzji o odwołaniu dyrektora tak
specyficznego miejsca jakim jest ośrodek leczenia uzależnień
lekceważyć głosy specjalistów przedmiotu (opinia pracownika
MONAR-u: Pani Jagody Władoń oraz pracownika Gdańskiej Akademii
Medycznej: dr.Tomasza Smiatacza), byłych pacjentów, rodziców
wyleczonych i leczących się dzieci.
Dlaczego Pan rezygnuje z bezpośredniego kontaktu z odwoływanym
Dyrektorem? Rzetelne rozpoznanie sprawy nie jest możliwe na
łamach prasy. Decyzja odwołania Pani Barbary Karaczyńskiej z
funkcji Dyrektora jest decyzją złą.
Ludzie rozważni odstępują od złych decyzji i naprawiają błąd.
Trwanie w błędzie jest delikatnie mówiąc dużą nieroztropnością.
Wojciech Olszewski
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: profesjonalizm UM Gdansk i UM Gdynia
Gość portalu: beast napisał(a):

> Wątek Adamowicz to gnida.

ale mogles link podac - teraz to ja musialem szukac :)

dla wszystkich zainteresowanych - opinia pracownika UM o Adamowiczu:
http://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=GDANSK&wid=3406&aid=3425 Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Opera na zamku
Przeczytałam wszystkie posty i zastanawiam się dlaczego tak się dzieje? Nie znam
zbytnio ani P.Kunca ani P. Sztarka.Moi znajomi znają osobiście p.Kunca i
wychwalaja go bardzo.Na forum zaś słyszę same negatywne opinie.Najbardziej
zainteresowała mnie opinia pracownika opery. Myślę , iż była prawdziwa. Tutaj
nikt nikogo zna i można otwarcie wypowiedzieć się o swoim byłym pracodawcy. Nie
mam nic do zarzucenia p.Sztarkowi, bo niewiele o nim wiem. Znam go z
widzenia.Jestem miłośniczką naszej opery i re.Pozwólmy mu się dalej wykazać
!Stworzył dobra atmosferę w pracy a to naprawdę jest bardzo dużo !!!
Zagrywki polityczne zawsze były brudne. Jestem rozczarowana tymi
poczynaniami. Czy tylko ja jedna ??
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Zacmieni MALYSZEM..a resza?
Gość portalu: Dido napisał(a):

> To jest niesamowite, ze Malysz zdobyl srebro na duzej
> skoczni, ale ludze! On nie jest jedynym naszym
> reprezentantem na Olimpiadzie..czy wiecie , ze Jagna
> Marczulajtis dostala sie do finalu slalomu rownoleglego
> kobiet? Byla gorsza od najlepszej ze startujacych
> dziewczat o zaledwie 0,95 s !!!

Ja wiem, natomiast przyznam szczerze - nie wiem czy będzie transmisja na
którymkolwiek z programów TVP...

> To przykre ze nie znalazlem dzis na portaku "Gazety"
> ZADNEGO artykulu na ten temat. ZADNEGO.

To bardzo przykre, zwłaszcza że jest to opinia pracownika Gazety. Trochę dziwne,
publiczne pranie własnych brudów...
:)
Pozdr. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: wyjazd-14 dni w czerwcu- korfu,thassos,zakhintos?
Może dodam, że rozważam hotele
na Korfu; michalangelo village hotel oraz angela beach hotel.
na thassos; kohylia beach hotel, andonios blue view hotel
na zakinthos; letsos hotel i anastasia beach hotel

Znalazłam też ofertę na Sycylię- dobra cena, Villa Athena w Giardini
Naxos. Wydawało mi się, że to ciekawy kierunek. Natomiast
przeraziłam się opinią Pracownika biura podróży, że Sycylia na 2
tygodnie to za dużo, że dużo ludzi, trudno znaleźć ładne plaże
(większość publicznych, zatłoczonych, płatnych).
A w dodatku mam sentyment do greckiej specyficznej mentalnośći (na o
Włochy to nie Grecja:)
Jeżeli ktoś był, dajcie znać gdzie warto? Najważniejsza lokalizacja
(żeby 2 kobitki matka z córką nie zanudziły się), pozwiedzać,
bliskość i jakość plazy. Jedzenie i animacje hotelowe nieważne.
Jeżeli macie jakieś zdanie na temat tych hoteli lub co polecacie,
dajcie znać! Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: all inclusive - help pls
Wszystko zależy od kraju. Nie wiem jak to wygląda w Egipcie, ale mogę podzielić
się z Tobą uwagami jak to wygląda w Grecji - jest to zresztą opinia pracownika
hotelu w którym przebywałem, powiedział mi to po pracy przy piwie w
sasiadującej z hotelem tawernie.
Przy opcji All Incl. płacisz za wszystko w kraju i właściciel hotelu nie
oczekuje, że jeszcze cokolwiek na Tobie zarobi. Tak więc co robi? Ano tnie
wszelkie koszty. W ramach pakietu zawsze dostaniesz gorszej jakości alkohole i
jedzenie niż gdybyś za to płacił na miejscu. Obsługa będzie się wolniej
ruszała, bo hotel ma interes w tym abyś wypił np. 5 a nie 7, czy 10 drinków
(mają płaconą premię od mniejszej ilości podanych drinków). Oprócz tego obsługi
będzie mniej niż w opcji za którą płacisz na miejscu - i znowu powód ten sam -
cost cutting. Nie twierdzę oczywiście, że All Incl. jest złą rzeczą. Trzeba
jednak być przygotowanym na takie kwiatki jak napisałem powyżej. Dobre w tej
opcji sa rzeczywiście takie rzeczy jak darmowe leżaki, i napoje
(bezalkoholowe). W południiowych te rzeczy kosztują dość dużo. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: ciąża a telefon komórkowy
memphis90 napisała:

> jest póki co znany, natomiast używamy ich od około 15-20 lat, więc gdyby te
> skutki były naprawdę zagrażające, to już by się pewnie ujawniły.

I być może się ujawniają. Wielu ginekologów twierdzi, że obserwują coraz większe
problemy z płodnością wśród kobiet. Męskie plemniki statystycznie są coraz
słabsze - to opinia pracownika kliniki leczenia niepłodności. Kiedy pada pytanie
o przyczyny takiego stanu rzeczy, odpowiedzi są zazwyczaj 3:
- zanieczyszczenie środowiska,
- niezdrowy tryb życia (stres, używki, niezdrowe jedzenie),
- ciągłe przebywanie w obszarze silnego pola elektromagnetycznego.

> Ja staram się nie nosić komórki w kieszeni spodn
> i nie śpię z nią pod poduszką- może i drobiazg, ale nic mnie nie kosztuje.

Ja podobnie.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: zasiłek macierzyński ... L4 ... i ...podwyżka
zasiłek macierzyński ... L4 ... i ...podwyżka
jeśli idę na urlop macierzyński w tym wcześniej na ok. 2 miesięcy
przed porodem na zwolnienie L4, to jak bedzi eliczone moje
wynagrodzenie, które dostane z ZUS-u?

mam umowe o prace na czas nieokreślony - wiem ze bedzie to średnia z
ostatnich 6 m-cy bo nie przerobie całego roku do momentu pójści ana
L4.

Liczą się również premie które dostaje na umowe o dzieło - bo jestem
zatrudniona w firmie i o dtych umów również są odprowadzane składki.

Ale co jesli np. szef da mi w ostatnim miesiącu podwyżke załużmy
2000zł? czyli baaardzo dużo - przecież jemu nie zależy i tak nie on
bedzie to płacił....czy jest jakaś górna granica kwoty do podwyżki
albo premii na umowe o dzieło, czy ZUS jakos to sprawdza?Przeciez to
mozna umotywować dobra opinia pracownika itd.


z góry bardzo dziękuje za odp Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: ciężki los mężatek
ciężka dyskusja
Żonglujesz argumentami jak ci wygodnie, promil sprawiedliwie
biednych, zasługujących na zapomogę nie dostaje jej bo nie ma się
kogo poradzić, netu nie ma, a dziewczyna ma jej nie dostać, bo net
ma? Nie bierzesz pod uwagę, że sytuacja materialna może się
pogorszyć, nie zawsze musiało tak być, że nie było ich stać na
internet, wypowiedzenie umowy jest czasem dość kosztowne, poza tym
to, że dziewczyna ma internet nie dyskwalifikuje jej w żaden sposób
w MOPSie.
Podobnie z ojcem ośmiorga dzieci, jego z braku antykoncepcji
rozgrzeszasz, tymczasem w tym wątku Hell jest piętnowana, że się na
dziecko zdecydowała, mogła przewidzieć, pomyśleć - podobnie jak wy,
kiedy wybierałyście ojca dla swoich dzieci, he? Szkoda, że wróżki
nie spytała, niektóre w tym widzą rozwiązanie.
Takie argumenty można mnożyć w nieskończoność. Nie znam dziewczyny,
nie chcę analizować sytuacji jej rodziny tak szczegółowo jak wy.
Widocznie jej bilans zysków i strat pokazał, że w obecnej sytuacji
nie może podjąć pracy, może za to skorzystać z pomocy, aby przterwać
ten trudny okres i jeżeli opinia pracownika OPSu będzie zbieżna z
jej, to pieniądze dostanie. Naprawdę czujesz się na siłach oceniać
czy zasłużenie? Ja w takiej dyskusji pasuję. Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Negatyw - czy coś jeszcze?
On 2007-04-28 19:39, Henryk "Plumski" Plumowski wrote:


Pewna osoba, czyli Hades,
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| Prawda jest rowniez ze pomimo tak oczywistej rzeczy pan Henryk nie
| przyzna Ci racji. On ma na sprawe wlasny, wyrobiony, niezmienny
| poglad.

| [ciach]
| Pozdrawiam,
| Przemek
| AM

:-D
Specjalnie dla Pana...
"Użytkownik w momencie wystawiania aukcji nie musi być w posiadaniu
wystawianego przedmiotu, o ile jest w stanie w późniejszym czasie zapewnić
finalizację transakcji."
http://www.allegro.pl/phorum/read.php?f=302&i=11114&v=&t=11103


Zastrzegając się, że nie znam prawa cywilnego tak jakbym sobie życzył,
to odpowiedź administratora jest wewnętrznie sprzeczna:

cytując:
Najpierw o pierwszej z nich – Użytkownik wystawiający aukcje musi mieć
prawo do sprzedaży danego przedmiotu. Oznacza to że przedmiot nie może
być obarczony wadami prawnymi, które uniemożliwią transakcje. Byłoby tak
gdyby sprzedana rzecz stanowiła własność osoby trzeciej albo była
obciążona prawem osoby trzeciej.
koniec cytatu;

a dalej:
Podsumowując, Sprzedający wystawiając aukcje jasno deklaruje, nie tylko
że ma prawo sprzedać ten konkretny przedmiot, ale także, że będzie w
stanie dostarczyć towar Kupującemu, nawet jeśli nie posiada go w danej
chwili w magazynie.
koniec cytatu.

W szczególności pierwszy fragment odpowiedzi pracownika Allegro wyraźnie
zakazuje sprzedaży rzeczy, której sprzedawca nie nabył jeszcze z
hurtowni -- bo stanowi własność osoby trzeciej. Jednocześnie dalej
zezwala na sprzedaż jeśli będzie w stanie dostarczyć towar Kupującemu,
nawet jeśli nie posiada go w danej chwili w magazynie.

Nie kierowałbym się wskazaną opinią pracownika Allegro (chociażby
dlatego, że swoimi kategorycznymi stwierdzeniami wyłączył sprzedaż przez
osoby prawne, pełnomocników itp: "Byłoby tak gdyby sprzedana rzecz
stanowiła własność osoby trzeciej".]

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Usługa powszechna
Pan Krzysztof Halasa napisał:


| Tam jest wielu miłych, uprzejmych i kompetentnych ludzi. Dzisiaj
| jeden z nich dzwonił do mnie (na mój prywatny numer komórkowy)
| i przez prawie pół godziny opowiadał

Telefon w Idei? :-)


A skąd! Zresztą ta Idea już się chyba inaczej nazywa. Zmiana poniekąd
słuszna, bo bycie wciąż najgorszą z trzech sieci funkcjaonujących pod
lokalnymi markami, to nie jest z marketingowego punktu widzenia najlepszy
pomysł. Ale występowanie pod marką często kojarzoną jako najgorszą wśród
marek europejskich, to już coś! Za takie wyróżnienie, to nawet warto
trochę zapłacić.

Ja takich ambicji nie mam, wybieram skromniejszych operatorów. Do
prywatnych rozmów korzystam ze znanego wyłącznie lokalnie prepaida.
I właśnie sobie uświadomiłem, że operator kilka tygodni temu zmienił
regulamin. Ta półgodzinna rozmowa doładowała moje konto w ten sposób,
że będę mógł rozmawiać za darmo z kimkolwiek zechcę przez kolejne
15 minut.


| o tym, jaki to splot nieszczęść spowodował, że jeden z tych
| płatnych bilingów, co to miał dotrzeć do mnie w październiku,
| został wydrukowany i wysłany dopiero pod koniec kwietnia.
| I że oczywiście w związku z półrocznym opóźnieniem należy mi
| się zwrot 6zł 10gr.

Ja po max 2 minutach bym mu powiedzial ze to mnie nie interesuje.


To błąd. I nie chodzi wcale o utratę doładowania konta. Opinia
pracownika, który trafnie opisuje sposób organizacji i działania
firmy oraz skutki jakie to powoduje, jest dla mnie niezwykle
interesująca. Zwłaszcza, że w pełni potwierdza to moją dotychczasową
wiedzę na ten temat. Jeśli dywizją dowodzą osoby całkowicie do tego
nieprzygotowane merytorycznie, w dodatku marnie opłacane, więc
pozbawione motywacji do pracy, to nawet z najlepszymi żołnierzami
operacja się nie powiedzie.

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Czy Toyta ma problem ???
opinia pracownika dealera jest nielogiczna
a ty przyjmujesz ją at face value.

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: opinia pracownika naukowego
opinia pracownika naukowego
mam sobie napisac opnie a wykladowca ja podpisze tylko co bo nie mam weny
tworczej? Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Visa Nowa w Raiffeisen Banku
karta tania, (może byc nawet bezpłatna rok), niskie %, pakiet ubezpieczeń 4zł
(można zrezygnować) logo banku znane w całej europie - opinia pracownika banku:) Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Praca w L'OREAL
nie, ale to jest opinia pracownika Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Obejrzycie plany rozbudowy lotniska Poznan
Od strony zaplecza
Witam

Sporo napisano o nowym terminalu na Lawicy w Poznaniu. A oto opinia pracownika zamieszczona
na grupie news lotniczej:

Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Esbek zeznał przed sądem: Miodek nie donosił
1.
Emocje emocjami, ale SB była formacją wyjątkowo poważną i
odpowiedzialną, jako że stanowiła nerw tamtego systemu. Tymczasem z
SB-ków chce się dziś zrobić manipulatorów, konfabulatorów, idiotów,
krętaczy i głównych oszustów PRL. Tak nie było i być nie mogło!
Tacy idioci nigdy nie zamordowaliby np. Księdza Popiełuszki!

2.
Jeżeli nie przekonuje cię moje rozumowanie, to zauważ, że na
wybitnego uczonego i autorytet językoznawczy, jakim był i jest
profesor Miodek, nikt nie ważyłby sie robić fikcyjnych materiałów z
uwagi własnie na wielkośc tego człowieka.
Jest wielu wielkich ludzi, na których nie ma żadnych materiałów w
IPN a tylko są na pfofesora Miodka. Widocznie tamci wielcy uczeni
nie współpracowali z SB a nawet trzymali sie od niej z daleka!

3.
Brałem pod uwagę tylko tych różowych i czerwonych (liberałów
zaliczam niestety do różowych), którzy przeciwstawiają się
lustracji. Ponieważ PiS nie przeciwstawia się i nie sabotuje
lustracji, to nie zaliczam tej partii do tej grupy.
Zresztą PiS jest raczel konserwatywno-narodowo-socjalny, a nie
liberalno-czerwono-różowy.

4.
Co do przekonania o prawdziwości materiałów IPN, to przekonała mnie
opinia pracownika IPN, który zeznawał w sądzie poprzedniego dnia.
Wierzę w jego profesjonalizm oraz logikę wywodu.
Jeżeli ktoś był zarejestrowany przez 11 lat jako TW i to tak ważny
uczony, to niestety nie mogła to być fikcja, bez wzgledu na to, co
orzeknie sąd.
Sądowi niestety nie ufam (mówię to jako wieloletni ławnik sądowy).
Dowodem na to jest zdumiewające orzeczenie sadu w przypadku Wałęsy
(na pewno był TW Bolek), który został oczyszczony w majestacie prawa
oraz Jurczyka (na pewno był TW Święty). W przypadku Jurczyka
zdumiewające było uzasadnienie sądu: cytuję: Jurczyk donosił, ale
nie wyrządził swymi donosami nikomu szkody (skąd taka opinia sądu?).
Każdy donos szkodzi jako sam donos.

Czy jeżeli ktoś donosił ale nie wyrządził szkody, to był
donosicielem czy też nie był?
Rozumowanie sądu było karkolomne i kwalifikuje sie jako kuriozum go
księgi Guinesa Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: opinie o RCMB w rzeszowie//////////////////////// /
interesuje Cię opinia pracownika tej firmy czy klienta? bo obawiam się, że
sposób wyrażania owej opinii diametralnie się może różnić zwłaszcza używanymi
słowami ;)
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: I-485
Gość portalu: Pucio napisał(a):

>
> Panie Macku,
>
> przez referencje mialem na mysli tylko potwierdzenie pracy w danej firmie a nie
> rekomendacje. O list
> rekomendacyjny mozna poprosic lub go dostac szczegolnie gdy na przyklad jest si
> e zwalnianym z
> pracy bo sa ciecia. Moje osobiste zdanie na temat listu rekomandujacego sa mies
> zane.
>
> Wracajac do referencji w tej konkretnej sytuacji: jezeli zrodlo do potwierdzeni
> a pracy w tej firmie to
> tylko szef to niedobrze ale takie sytuacje sa bardzo wyjatkowe bo przewaznie za
> wsze mozna znalesc
> kogos innego kto to potwierdzi. Wystarczy wspolpracownik. Oczywiscie najlepiej
> zmieniac prace
> poprzez kontakty wtedy referencje nie sa potrzebne: nasz kontakt jest referencj
> a.
>
> W Kanadzie jest popularne sprawdzanie referencji (w moim rozumieniu) stad moje
> przypuszczenie ze
> w US moze byc podobnie. Moja pomylka :-)
>
> Pozdrawiam


Nie absolutnie to nie pomylka. Oczyswiscie ze referencje sie czasem przydaja i
pewnie w wielu zawodach pytaja sie o nie i w US. Chodzi o to ze w pewnych
specyficznych sytauacjach - ataka jest np. konsultant IT - te referencje pewnie
nie beda istotne.

Jesli chodzi o potwuerdzenie pracy to nawet nieprzyjemny pracodawca to zrobi.
Jesli natomiast bedzie probowal "sztuczek" z firma ktora zadzwoni by sprawdzic
pracownika to raczej wyrobi sobie "opinie" a nie bylemu pracownikowi. W Usa jest
raczej przyjete ze pracodawcy grzecznie odpowiadaja "tak" na pytania a nie
rozwodza sie nad tym czy owym. Jesli jakis pracodawca tak nie robi to nieststy
szkodzi tylko sobie - troche inne rozumowanie tutejszych pracodawcow ;)
Powiedzialbym ze w wielu wypadkach liczy sie bardziej opinia pracownika o firmie
i ukladach panujacych w niej niz opinia o pracowniku. Po prostu konkurujace firmy
chca wiedziec czy- i jak sie da robic wspolny interes i nie przeszkadzac sobie.
Skarzacy sie szef nie jest dobrym znakiem jakichs ukladow. Pracownika mozna
zawsze wymienic.


Pozdrawiam Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Sprzątajcie dalej w UK, kupcie sobie LCD TV,
Watek - rodzice ,kobiety polki,Tesco-widze w tym sens lecz sie nie
zaglebiam ...ALE po co namawiasz na wywalenie kasy na LCD TV jak po
niedlugim czasie ludziska wywala go na zlom.....opinia pracownika
serwisu. Tak tak Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: all inclusive - help pls
Gość portalu: Tomek napisał(a):

> Wszystko zależy od kraju. Nie wiem jak to wygląda w Egipcie, ale mogę
podzielić
>
> się z Tobą uwagami jak to wygląda w Grecji - jest to zresztą opinia
pracownika
> hotelu w którym przebywałem, powiedział mi to po pracy przy piwie w
> sasiadującej z hotelem tawernie.
> Przy opcji All Incl. płacisz za wszystko w kraju i właściciel hotelu nie
> oczekuje, że jeszcze cokolwiek na Tobie zarobi. Tak więc co robi? Ano tnie
> wszelkie koszty. W ramach pakietu zawsze dostaniesz gorszej jakości alkohole
i
> jedzenie niż gdybyś za to płacił na miejscu. Obsługa będzie się wolniej
> ruszała, bo hotel ma interes w tym abyś wypił np. 5 a nie 7, czy 10 drinków
> (mają płaconą premię od mniejszej ilości podanych drinków). Oprócz tego
obsługi
>
> będzie mniej niż w opcji za którą płacisz na miejscu - i znowu powód ten sam -

> cost cutting. Nie twierdzę oczywiście, że All Incl. jest złą rzeczą. Trzeba
> jednak być przygotowanym na takie kwiatki jak napisałem powyżej. Dobre w tej
> opcji sa rzeczywiście takie rzeczy jak darmowe leżaki, i napoje
> (bezalkoholowe). W południiowych te rzeczy kosztują dość dużo.

Hehe, to najwyraźniej mam super szczęście, bo nigdy się z czymś takim
nie spotkałam, może dlatego, że jeżdżę do 4*. ani obsługa nie była wolniejsza,
ani jedzenie gorsze, co do alkoholi również się nie zgodzę. Może jednak to
również chodzi o to, że siec hoteli była bardzo dobra. W Grecji jeszcze
zapomniałam powiedzieć, że były w ramaach tego trzy restaurcje na terenie
hotelu, w których można było sobie jeść kolację. No i mnóstwo dodatkowych
atrakcji wliczonych w cenę, jak gimnastyki,w wodzie , na lądzie, dla osób
starszych i niepełnosprawnych , klub dla dzieciaków, różne rodzaje sportów. NO,
ale może to by było i tak za darmo, nie wiem.
Teraz jak jedziemy to zawsze wybieramy tę opcję, no, ale jak mówię, dla
każdego co innego.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: mam pytanie, choć może sie obrazicie
o chinach nic nie pisalam. mialam na mysli ogolnie adopcje zagraniczna a
szczegolnie: kolumbie, pld. afryke.

cena, o ktorej piszesz, to cena ktora biora agencje. do tego dochodza koszty
tlumaczyn, lotow do kraju, pobytu itd. mozesz mi podac adres tej strony, gdzie
znalazlas takie informacji, bo roznice sa kolosalne.

tu masz przykladowe zestawienie kosztow, przez agencje w niemczech. tutaj
adopcje za bardzo rozpowszechnione, nie dlatego, ze "bogaci ludzie na zachodzie"
maja kaprys pomagac biednym murzynkom, ale tutaj rodzi sie malo dzieci a jeszcze
mniej oddaje sie do adopcji. na jedno dziecko przypada 14 par. wiem, ze w polsce
jest inaczej i w sumie to naprawde kaprys w polsce (lub jakas ideologia - nie
oceniam motywow)aby decydowac sie na adopcje zagraniczna. w niemczech na
przyklad to smutna koniecznosc, bo srednio adopcja krajowa trwa tu 7 lat albo
dziecka nie dostanie sie nigdy.
to zreszta osobny temat i nie chce zasmiecac forum.

seminar przygotowaczy: 150,- €/na osobe
oplata dla agencji (za darmo przeciez nie pracuja : 3.210,- €
(inkl. 7% podatku)
opinia pracownika spolecznego: 1300,- € (to nie musi robic agencja, moze to
robis osrodek)
Dokumenty, tlumaczenia, zaswiadczenia lekarskie, psychologiczne etc- ca. 800.- €
i 1.500,- €
Tlumaczenia ca. 500,- € i 700,- €
koszty wysylki dokumentow ca. 150.- €
Kopie dokumentow ca.30,- do 50,-€

koszty w danym kraju (np. Haiti : 6000,-US$) , do tego DODATKOWO koszty podrozy
i pobytu w kraju (ca. 4-6 tyg. dla dwoch osob)+ koszty wizy. te 6000 idzie niby
na prawnikow, koszty sadowe, szczepienia dziecka, ZAPLATA za dziecko w domu
dziecka, opieka medyczna.
zliczylam to i jest w zaokragleniu 15.000 nie liczac lotu na haiti i kosztow
pobytu i wszystkich mozliwych kosztow, ktore sa zastrzezone. tragedia, nie?



Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: zasiłek macierzyński ... L4 ... i ...podwyżka
dziewucha22 napisała:

> jeśli idę na urlop macierzyński w tym wcześniej na ok. 2 miesięcy
> przed porodem na zwolnienie L4, to jak bedzi eliczone moje
> wynagrodzenie, które dostane z ZUS-u?
>

Zasiłek macierzyński jest wypłacany w tej samej wysokosci co
chorobowe, gdyz jest to ta sama podstawa do chorobowego. Przykład
jesli idziesz na chorobowe od m-ca 05/2009 a temin porodu 07/2009 to
podstawa do chorobowe jest liczona z wynagrodzenia przed chorobą
wiec 04/2009, 03/2009, 02/2009 i tak 12 m-cy jeśli pracujesz tyle
lub jeśli pracujesz krócej to z pełnych przepracowanych m-cy



> mam umowe o prace na czas nieokreślony - wiem ze bedzie to średnia
z ostatnich 6 m-cy bo nie przerobie całego roku do momentu pójści
ana L4.

No to podstawa będzie z 6 m-cy poprzedzajace m-c choroby. Patrz
przylad wyżej.


> Liczą się również premie które dostaje na umowe o dzieło - bo
jestem zatrudniona w firmie i o dtych umów również są odprowadzane
składki.
> Tak umowy o dzieło/zlecenia z własnym pracownikiem sa ozusowane
i opodatkowane, wiec one wejdą do podstawy wynagrodzenia chorobowego



> Ale co jesli np. szef da mi w ostatnim miesiącu podwyżke załużmy
> 2000zł? czyli baaardzo dużo - przecież jemu nie zależy i tak nie
on bedzie to płacił....czy jest jakaś górna granica kwoty do
podwyżki albo premii na umowe o dzieło, czy ZUS jakos to sprawdza?
Przeciez to mozna umotywować dobra opinia pracownika itd.
>

Może dać, czemu nie ! z tym że jeśli pójdziesz na chorobowe w
05/2009 to podwyżkę musisz dostać w m-cu poprzedzającym chorobę,
czli w IV. Dodam, ze jeśli zarabiałaś stale przez 5 m-cy po 3000 zł
brutto a w ostatnim m-cu dostaniesz podwyzkę i zarobisz 5000 zł, to
chorobowe bedzie liczone ze średniej z 6 m-cy czyli 5 m-cy *3000 zł
+5000 zł = 20,000 : 6 m-cy = 3333,33 -13,71 = 2876,33 to podstawa
(ZUS)Więc mimo, iż w ostatnim m-cu zarobisz 5000 zł to srednia
wynosi 3333,33 przyjęta do chorobowego - składki ZUS.


Mylisz się pracodawca płaci za to, ze daje Ci podwyżkę, gdyż przez
pierwsze 33 dni chorobowego to on płaci ze swojej kasy za chorobowe.
Dopiero od 34 dnia zobowiązanie przejmuje ZUS.
ZUS nie weryfikuje tego ! nie ma podstawy udowodnić, dlaczego ktoś
dostał taką podwyzkę.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Ogłoszono przetarg na trasę Salomea - Wolica :)
Jeśli masz dowody, to przestrań straszyć postępowaniem
prokuratorskim, tylko podejmij stosowne kroki w sprawie. Miałeś na
to zresztą wiele miesiecy, czy lat.
Pisanie na forach i psiocczenie w internecie, takimi krokami nie są.
A wręcz przeciwnie - to, co wypisujecie do prasy, i co piszecie
tutaj, ma się nijak do prawdy. Jest za to zwykły populizm, agresja,
plucie na lewo i prawo na tych, którzy śmią miec inne zdanie od Was,
zarzucanie wszystkim dookoła nielagalnego finansowania, itp. itd -
typowe działania oszołomskie z dziedziny NIMBY.

Uważasz, że w sprawie powinno być podjete działanie prokuratorskie,
to adres prokuratury rejonowej znajdziesz łatwo w internecie.

Od wielu miesiecy piszecie tylko o czymś kryminogennym, o
oszustwach, itp. Ale pzoostaje to jedynie w Waszych postach, i na
Waszej stronie. Nic z tego, co piszecie, nie potwierdziło sie, jak
do tej pory. Sąd nie podzielił Waszych opinii i póki nie ma innego
wyroku, tego trzeba się trzymać.
Można mieć uwagi co do uzasadnienia wyroku, ale nie można ich
negowac.
Ja też mam wiele zastrzeżeń co do działania WSA, ale póki nie
następuje kasacja w NSA wyroku, który mi się nie podobał (np. w
sprawie podpisu Gęsickiej dla WOW), nie negowałem wyroku sądu.

Wy, pomimo istnienia wyroku niezawisłego sądu, wciąż piszecie to
samo, o braku konsulktacji, o braku wariantowania, itp. Nie
bierzecie w ogóle pod uwagę, że o tym wszystkim napisał już WSA i
odrzucił Wasze skargi szczegółowo przy tym uzsadaniajac swój wyrok.

Całe Wasze postępowanie opiera się tylko na starszeniu. Na
straszeniu NSA, Komisją Europejską. Jeśli do KE napisaliście
wszystkie te głupoty, które wypisujecie w internecie, to nie dziwię
się, że zainteresowała się sprawą. Tym czasem wystarczy, by strona
polska odesłała do KE uzasadsnienie wyroku WSA, by komisja w ogóle
odstąpiła od swoich czynności. Zresztą bez przesady. Magdalenka to
nie Rospuda.

Wasz projekt organizacji ruchu jest zupełnie pozbawiony sensu.
Być może błąd zrobiła GDDKiA, że nie właczyła takiego warianti do
analizy. Jednak nie zmienia to faktu, że to , czego się domagacie,
nie ma najmniejszej racjonalności.
Jednoczesnie nic nie stoi na przeszkodzie, by po zbudoiwaniu TSW
powstała ta droga do Janek i kolejny węzeł z DK7. Jedno nie przeczy
drugiemu.

Teraz wasze działania zmierzają ku temu, by całkiem uwalić projekt
TSW. A to oznacza, że gdyby wam się udało, tej drogi nie będzie do
2015 roku. Pytanie - czym dojeżdżacie do Warszawy i dlaczego
samochodem, którędy i ile Wam to zajmuje czasu?
Jeźdzoicie przez Raszyn i gdzies macie fakt, że przejeżdżacie komus
pod oknem.

Podługiwanie się argumentami przyrodniczymi przez was jest po prostu
śmieszne. Dysponujecie opinią pracownika pobliskiego instytutu
lesnego, a taka opinia nie jest opinią obiektywną, tylko kogoś, kto
również jest stroną.
Pisanie o czarnym bocianie, to już najwieksza bzdura. Czy ten bocian
ma swoje gniazdo tam, gdzie planowany jest węzeł Magdalenka?
Ten las, który trzeba wyciac, nie przedstawia żadnej wartosci
przyrodniczej.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Dymarki....
Zastanawiacie się czy ktoś np. z Warszawy przyjedzie na taką imprezę.
Przeczytajcie więc relację moją, warszawiaka, który już był w tym roku na
Dymarkach i został jak nazwa wskazuje wydymany....

O Dymarkach dowiedziałem się trzy lata temu i od dawna nosiłem się z zamiarem
odwiedzenia tej imprezy. Problem pojawił się w momencie, gdy corocznie dość
późno dowiadywałem się o co rusz nowym terminie Dymarek, a jak dowiedziałem się
3 lata temu w Muzeum w Nowej Słupi jest (była) tradycja organizowania tej
imprezy w pierwszy weekend września. Od niedawna termin jej jest ruchomy co na
pewno nie gwarantuje wpisania się w kalendarz imprez tego typu w kraju - jest
to opinia pracownika Muzeum.
W tym roku w czerwcu od znajomego spod Kielc dostałem ładną ulotkę o Dymarkach
z terminem tej imprezy na 17-18 sierpnia. Zaplanowałem wyjazd, zarezerwowałem
noclegi i zjawiłem się w Nowej Słupi rano w sobotę 17 VIII. Jakież było
zdziwienie i rozgoryczenie moje i mojej rodziny gdy dowiedzieliśmy się, że.....
Dymarki odbędą się za tydzień.
Pan w Muzeum, choć nie był za to odpowiedzialny tłumaczył już po raz kilkunasty
raz, że o zmianie informowała Regionalna TV i prasa, i że zmiana ta wynika z
wizyty Jana Pawła II w Polsce.
Pojawiają się zatem u mnie pytania : Czy organizatorzy zdają sobie sprawę, że
jeśli drukuje się ulotki z terminem imprezy klika miesięcy naprzód to te
ulotki zaczynają krążyć po kraju i świecie i że nie wystarczy odwołać imprezy w
lokalnej prasie i telewizji, do której to nie mamy w Warszawie dostępu ? Czy
organizatorzy zdają sobie sprawę, że poniosłem niemałe koszty, po to tylko żeby
przybyć na Dymarki (dojazd, noclegi) ? Czy ktoś mi za to zwróci ?
Z całym szacunkiem dla osoby Jana Pawła II jaki jest związek między Jego wizytą
a odwołaniem Dymarek ? Jego wizyta nie trwała 1 dzień, a i Dymarki miały trwać
2 dni. Kto chciałby mógłby to nawet połączyć.
Czy klasztor na Świętym Krzyżu w związku z tym został zamknięty dla turystów i
pielgrzymów ? Nie.
Dodam jeszcze, że poznaliśmy Amerykanów z Missouri oraz grupę z turnusu
warsztatów ceramicznych, którzy także jak niepyszni przyjęli informację o
odwołaniu Dymarek. Dwie rodziny, które zatrzymały się na tzw. długi weekend w
tym samym co my gospodarstwie agroturystycznym również przybyły 17 VIII do
Nowej Słupi. Oni także byli mocno zawiedzeni.
Przyznam się, ze po raz pierwszy spotykam się z taką arogancją organizatora
imprezy do jego uczestników i braku kompetencji przy jej organizacji oraz
brakiem wyobraźni jakie skutki powoduje wystawienie do wiatru tylu ludzi,
którzy przybyli nadaremno z odległych rejonów kraju. Nie wyobrażam sobie, że
coś takiego mogłoby się wydarzyć na Festynie Archeologicznym w Biskupinie,
gdzie kolejny raz się wybieramy. Trzeba mieć w sobie odrobinę
odpowiedzialności, której organizatorom brakuje.
Oczywiście nie przybędę na przełożone Dymarki, ani w tym roku, ani nigdy
więcej. Postaram się również przestrzegać swych znajomych przed taką imprezą.
Jest wiele imprez, które śmiało konkurują z świętokrzyskimi Dymarkami, a ich
organizatorzy liczą się z turystami i wpływami z tego tytułu.

I jeszcze : w lipcu byliśmy w wiosce średniowiecznej na Bornholmie, wszystko
można było dotknąć, wszystkiego spróbować, ubrać się w zbroję, gotować jadło,
robić piłki do zabawy z lnu, wytwarzać świece.... Po lekturze postów wiem, że
tego bym nie miał w Nowej Słupi, tylko barierki.....
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Dymarki Świętokrzyskie-ostrzeżenie
Dymarki Świętokrzyskie-ostrzeżenie

O Dymarkach - imprezie archeologicznej z muzyką folkową (np. Kwartet Jorgi,
Open Folk)pod Kielcami w Górach Świętokrzyskich dowiedziałem się trzy lata
temu i od dawna nosiłem się z zamiarem odwiedzenia tej imprezy. Problem
pojawił się w momencie, gdy corocznie dość późno dowiadywałem się o co rusz
nowym terminie Dymarek, a jak dowiedziałem się 3 lata temu w Muzeum w Nowej
Słupi jest (była) tradycja organizowania tej imprezy w pierwszy weekend
września. Od niedawna termin jej jest ruchomy co na pewno nie gwarantuje
wpisania się w kalendarz imprez tego typu w kraju - jest to opinia pracownika
Muzeum.
W tym roku w czerwcu od znajomego spod Kielc dostałem ładną ulotkę o
Dymarkach z terminem tej imprezy na 17-18 sierpnia. Zaplanowałem wyjazd,
zarezerwowałem noclegi i przyjechałem z Warszawy do Nowej Słupi rano w sobotę
17 VIII. Jakież było zdziwienie i rozgoryczenie moje i mojej rodziny gdy
dowiedzieliśmy się, że..... Dymarki odbędą się za tydzień.
Pan w Muzeum, choć nie był za to odpowiedzialny tłumaczył już po raz
kilkunasty raz, że o zmianie informowała Regionalna TV i prasa, i że zmiana
ta wynika z wizyty Jana Pawła II w Polsce.
Pojawiają się zatem u mnie pytania : Czy organizatorzy zdają sobie sprawę, że
jeśli drukuje się ulotki z terminem imprezy klika miesięcy naprzód to te
ulotki zaczynają krążyć po kraju i świecie i że nie wystarczy odwołać imprezy
w lokalnej prasie i telewizji, do której to nie mamy w Warszawie dostępu ?
Czy organizatorzy zdają sobie sprawę, że poniosłem niemałe koszty, po to
tylko żeby przybyć na Dymarki (dojazd, noclegi) ? Czy ktoś mi za to zwróci ?
Z całym szacunkiem dla osoby Jana Pawła II jaki jest związek między Jego
wizytą a odwołaniem Dymarek ? Jego wizyta nie trwała 1 dzień, a i Dymarki
miały trwać 2 dni. Kto chciałby mógłby to nawet połączyć.
Czy klasztor na Świętym Krzyżu w związku z tym został zamknięty dla turystów
i pielgrzymów ? Nie.
Dodam jeszcze, że poznaliśmy Amerykanów z Missouri oraz grupę z turnusu
warsztatów ceramicznych, którzy także jak niepyszni przyjęli informację o
odwołaniu Dymarek. Dwie rodziny, które zatrzymały się na tzw. długi weekend w
tym samym co my gospodarstwie agroturystycznym również przybyły 17 VIII do
Nowej Słupi. Oni także byli mocno zawiedzeni.
Przyznam się, ze po raz pierwszy spotykam się z taką arogancją organizatora
imprezy do jego uczestników i braku kompetencji przy jej organizacji oraz
brakiem wyobraźni jakie skutki powoduje wystawienie do wiatru tylu ludzi,
którzy przybyli nadaremno z odległych rejonów kraju. Nie wyobrażam sobie, że
coś takiego mogłoby się wydarzyć na Festynie Archeologicznym w Biskupinie,
gdzie kolejny raz się wybieramy. Trzeba mieć w sobie odrobinę
odpowiedzialności, której organizatorom brakuje.
Oczywiście nie przybędę na przełożone Dymarki, ani w tym roku, ani nigdy
więcej. Postaram się również przestrzegać swych znajomych przed taką imprezą.
Jest wiele imprez, które śmiało konkurują z świętokrzyskimi Dymarkami, a ich
organizatorzy liczą się z turystami i wpływami z tego tytułu.

I jeszcze : w lipcu byliśmy w wiosce średniowiecznej na Bornholmie, wszystko
można było dotknąć, wszystkiego spróbować, ubrać się w zbroję, gotować jadło,
robić piłki do zabawy z lnu, wytwarzać świece.... Po lekturze postów na forum
kieleckim wiem, że tego bym nie miał w Nowej Słupi, tylko barierki.....
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: "Scheiß Polacken"
"Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci"
Argument ("szkody psychicznej dla rozwoju dziecka"): dzieci żyją w Niemczech i
ważniejsze jest, by mówiły po niemiecku

Cytat: "Für die Kinder kann die Förderung (!) in der deutschen Sprache nur
vorteilhaft sein, da diese in diesem Land aufwachsen..."
Należy zaznaczyć, że nikt z polskich rodziców nie zakazuje dzieciom mówić po
niemiecku. Robią to one podczas pobytu u niemieckich rodziców w Niemczech przez
24 godziny na dobę. Poza tym chodzi tu o jednogodzinną wizytę. Biorąc pod uwagę
fakt, że w znanych nam przypadkach polski rodzic, jeśli jeszcze w ogóle może
widywać dziecko - widuje je raz, maksymalnie dwa razy w miesiącu - Jugendamt
nie ma czasu, personelu itd. na organizowanie więcej wizyt - nawet dla laika
jest oczywiste, że nie spowoduje to szkody dla psychiki dziecka.

W tym miejscu należy wyjaśnić, jaki cel ma właściwie taka z reguły
nieuzasadniona wizyta nadzorowana (begleiteter Umgang)?
Jugendamt finansuje organizacje n.p. Kinderschutzbund albo Jugend- und
Elternberatung wyspecjalizowane w tym celu. Ich zadaniem jest nadzorowanie
kontaktów pomiędzy dziećmi a rodzicami patologicznymi, podejrzanymi o
pedofilię, alkoholizm, narkomanię lub molestowanie dzieci - czyli rodziców
zagrażających "dobru dziecka".
Poprzez zaliczenie nas do tej patologicznej grupy zagrożeniem dla naszych
dzieci jest konkretnie używanie przez nas języka polskiego w Niemczech.
Innego uzasadnienia tych nadzorowanych kontaktów nie ma. Jugendamt twierdzi, że
jednogodzinna rozmowa - zabawa z dzieckiem po polsku spowoduje u niego szkodę
psychiczną. Obstawanie polskiego rodzica przy konieczności kontynuacji nauki
języka polskiego jest dla pracownika Jugendamtu objawem choroby psychicznej
polskiego rodzica (bo tak naprawdę nie zależy mu na widywaniu dziecka). Opinia
pracownika Jugendamtu (absolwenta sportu i pedagogiki społecznej) jest
ważniejsza niż opinia dyplomowanego psychologa nadzorującego spotkania, który
twierdzi, że polski rodzic nie jest szkodliwy i nie ma potrzeby kontynuowania
tych wizyt.
Ale Jugendamt nadal nakazuje polskiemu rodzicowi wizyty pod nadzorem. Dlaczego?

Prawdziwym celem takiego nakazu jest zniszczenie więzi polskiego rodzica z
dzieckiem, ponieważ zakaz polskiego i wizyty nadzorowane gwarantują, że polski
rodzic coraz rzadziej będzie miał kontakt z własnym dzieckiem i zostaną
stworzone pewne fakty: osłabienie lub wypaczenie (deprywacja) lub zniszczenie
więzi rodzicielskiej (oraz wynarodowienie dziecka), co zostaje później
potwierdzone niemieckiemu sądowi przez (niemieckojęzycznego) psychologa -
rzeczoznawcę, który w "badaniu" (w języku niemieckim) przemilcza te nienormalne
okoliczności w jakich badał dziecko (stres, nienaturalne okoliczności spotkań
polskiego rodzica z dzieckiem, psychiczne obciążenie poniżającej polskiego
rodzica serii wizyt pod nadzorem, dłuższa izolacja dziecka od polskiego rodzica
za sprawą wizyt nadzorowanych, komunikacja w obcym języku itd.).
Nie podanie się zakazowi polskiego i tym samym samowoli Jugendamtu traktowanie
jest jako niekooperatywność.
Sąd w imię "dobra dziecka" uwzględniając niekooperatywność poskiego rodzica
(urzędowo udokumentowaną przez Jugendamt) i jego słabą więź z dzieckiem zabiera
polskiemu rodzicowi władzę rodzicielską i od razu lub w następnym postępowaniu
zakazuje kontaktów z polskim rodzicem. (Poza tym niemiecki sąd
stwierdza "nieopłacalność" oddania dziecka polskiemu rodzicowi, bo już się
zaasymilowało u niemieckiego rodzica.)

Nie trzeba dodawać, że "czysto" niemieckojęzyczni rzeczoznawcy (we wszystkich
znanych nam przypadkach) z góry zakładają o ważniejszym i przez to wyższym
statusie języka i kultury niemieckiej.


Argumenty "naukowe" wskazujące na słuszność zakazu

Cytat: "Aus pädagogisch - fachlicher Sicht" sei es "im Interesse der Kinder
nicht nachvollziehbar, dass die Zeit des begleiteten Umgangs in polnischer
Sprache erfolgen soll."
Takich "naukowych" argumentów nie ma.
Nauka stwierdza, że jest wręcz przeciwnie. Pozytywny wpływ dwujęzyczności na
rozwój i psychikę dziecka jest naukowo bezsprzecznie udowodniony.
Potwierdzają to niemieccy naukowcy prowadzący w tym roku badania mające na celu
sprawdzenia wyników w nauce (Pisa - Studie) i zalecają wspomaganie nauki języka
ojczystego u dzieci emigrantów, ponieważ dzięki temu osiągają one zdecydowanie
lepsze wyniki w niemieckiej szkole.
Obecnie polityka w Niemczech wycofuje się z projektów wspierania
dwujęzyczności, tym ważniejsze jest, że polscy rodzice są w stanie
zagwarantować ją swoim dzieciom.


Po ukazaniu się pierwszych artykułów w prasie (polskiej i
niemieckiej: "Süddeutsche Zeitung", "die Zeit", "Wprost", "Newsweek", Gazeta
Wyborcza", Rzeczpospolita") do pana Kraszewskiego zgłosiło się 20-tu polskich
rodziców z Niemiec, szukających pomocy i liczących na pozytywną reakcję. Jak
tylko dowiedzieli się, że jednak zabrano mu dziecko, ogarnął ich strach i obawa
represji. Boją się zgłaszać dzieci do polskiej szkoły i nauki polskiego. A
nawet dochodzi do tego, że swoim dzieciom sami zabraniają mówić po polsku.
My, jako że nie mamy już nic do stracenia, mamy odwagę poinformować opinię
publiczną o stosowanych w Niemczech praktykach.
www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=kr51101 Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Murem za dyrektorem
Szanowny Panie Marszałku,
W liście Pani Marii Illinicz skierowanym do Pana na łamach forum padają ważne
pytania, które dotyczą decyzji odwołania Pani Barbary Karaczyńskiej z funkcji
dyrektora WCLU w Zapowiedniku. Przemyślenia Pani M.Illinicz mają charakter
listu otwartego. Przypomnę jego treść:
„Szanowny Panie Marszałku,
W trakcie dyskusji na łamach forum Pańska decyzja spotkała się z
wieloma krytycznymi i pełnymi oburzenia wypowiedziami. Mam
jednak nadzieję, że Pan rzeczywiście chce „uzdrowić sytuację” w
podległych Panu placówkach, ale w natłoku obowiązków nie zdołał
Pan gruntownie rozpoznać sytuacji w WCLU w Zapowiedniku.
Przeczytałam wywiad z Panem i odnoszę wrażenie, że zaszło jakieś
ogromne nieporozumienie. Proszę jeszcze raz spokojnie
przeanalizować argumenty, które skłoniły Pana do zwolnienia Pani
dyr. B. Karaczyńskiej.
1) Mówi Pan, że „nie będzie tolerował zatrudniania własnej
rodziny” przez Panią Karaczyńską w WCLU. Pytam czy Pani
Karaczyńska uzyskała zgodę na zatrudnienie córki w Zapowiedniku?
Z dyskusji na forum wynika, że taką zgodę uzyskała.
2) Mówi Pan, że „nie będzie tolerował budowania prywatnego
ośrodka córki przy pomocy chorych”. Z zamieszczonych opinii
wynika, że rodzice pacjentów wyrazili na to zgodę.
3) Mówi Pan, że „nie będzie tolerował prowadzenia księgowości w
taki sposób, żeby nic nie dało się z niej wywnioskować”. W
wywiadzie z Panią Karaczyńską jaki przeczytałam w Gazecie mówi
ona, że „Urząd Marszałkowski przyjmował od niej wszystkie
bilanse i sprawozdania finansowe.” Rozumiem, że Urząd nie miał
wówczas żadnych uwag, bo gdyby takie się pojawiły to Pani dyr.
Karaczyńska zostałaby natychmiast o tym poinformowana.
4) Mówi Pan o „konkurencyjnym ośrodku w Opaleniu”. Co Pan
rozumie przez sformułowanie „konkurencyjny ośrodek” ? Jestem
przekonana, że wszystkie ośrodki tego typu mają wspólny a nie
konkurencyjny cel swojego działania: leczenie uzależnionych i
nie konkurują z sobą a współdziałają w jego realizacji.
5) Mówi Pan „o osobistych ambicjach”. A może wszyscy odłożyliby
własne ambicje i usiedli przy jednym stole mając za cel
nadrzędny dobro pacjentów. Przecież sens istnienia tego typu
placówek nie sprowadza się do księgowości prowadzonej zgodnie ze
współczesnymi standardami rachunkowości a do skutecznego
leczenia uzależnionych od narkotyków młodych ludzi.
Z zamieszczonych w gazecie opinii wynika, że Pani B.Karaczyńska
jest wybitnym i niekwestionowanym – także przez Pana –
specjalistą w tym zakresie.
Może ponowna analiza wszystkich aspektów sprawy pozwoli Panu
znaleźć rozwiązanie,
które będzie korzystne dla obecnych i przyszłych pacjentów
ośrodka w Zapowiedniku.

Maria Illinicz”

także mój list, który skierowałem do Pana na łamach forum ma otwarty charakter.
Oto jego treść:

„Panie Marszałku,
Mój Syn dwa lata temu ukończył leczenie w Zapowiedniku i
rozpoczął normalne życie. Kilkakrotnie już zabierałem głos w
sprawie odwołania Pani Barbary Karaczyńskiej z funkcji Dyrektora
ośrodka w Zapowiedniku. Pisałem także bezpośrednio do Pana.
Niestety nie doczekałem się do tej pory żadnej odpowiedzi.
Staram się opanować gniew, aby zwracając się do Pana nie użyć
słów uznanych powszechnie za obraźliwe. Ale pycha i buta, którą
odnajduję w Pańskich odpowiedziach na pytania Pani Redaktor I.
Jopkiwicz wywołuje lęk i oburzenie. Lęk o przyszłość Polski,
która znalazła się w rękach bezdusznych urzędników. Oburzenie
przeciw urzędniczej ignorancji na społeczne problemy. Jak można
przy podejmowaniu decyzji o odwołaniu dyrektora tak
specyficznego miejsca jakim jest ośrodek leczenia uzależnień
lekceważyć głosy specjalistów przedmiotu (opinia pracownika
MONAR-u: Pani Jagody Władoń oraz pracownika Gdańskiej Akademii
Medycznej: dr.Tomasza Smiatacza), byłych pacjentów, rodziców
wyleczonych i leczących się dzieci.
Dlaczego Pan rezygnuje z bezpośredniego kontaktu z odwoływanym
Dyrektorem? Rzetelne rozpoznanie sprawy nie jest możliwe na
łamach prasy. Decyzja odwołania Pani Barbary Karaczyńskiej z
funkcji Dyrektora jest decyzją złą.
Ludzie rozważni odstępują od złych decyzji i naprawiają błąd.
Trwanie w błędzie jest delikatnie mówiąc dużą nieroztropnością.
Wojciech Olszewski”

Dlaczego Pan nie odpowiada na postawione pytania?
Człowiek piastujący funkcje Wicemarszałka Zarządu Samorządu Województwa
Pomorskiego wstrzymuje się z odpowiedzią na pytania, które dotyczą jego
własnych decyzji.
Ja chcę zrozumieć argumenty, które skłoniły Pana do podjęcia tej decyzji.
Sprawa odwołania Pani Barbary Karaczyńskiej z funkcji dyrektora ośrodka w
Zapowiedniku nabrała publicznego rozgłosu i uchylenie się z odpowiedzią na
postawione pytania można odczytać jako wyraz lekceważenia przez Pana tych
wszystkich, którzy w tej sprawie zabrali głos na łamach forum.
A może Pan sam nie wierzy w siłę swoich argumentów?

Wojciech Olszewski
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu



Temat: Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, opinie?
Witam. Coż, kazdy mierzy innych swoja miarą. Niby forum jest dla wszystkich,
niby kazdy ma prawo do własnego zdania, niby pełna demokracja i wolnosc slowa
ale rzeczywistosc wyglada troche inaczej. Niektorzy to chyba nawet czekaja na
takie "okazje" tylko po to, by rzucic sie do gardła, zdeptac i wysmiac fakt, ze
ktos moze byc z czegos niezadowolony, bo przeciez to teraz nie jest trendy być
niezadowolonym ... Puerto, chyba lepiej ci sie zrobilo po tym co napisałes czy
napisałas, strasznie sie musiałes czy musiałas napracowac, wymyslajac te
wszystkie slowa krytyki.
A wracajac do tematu. Nie pisze tutaj bez powodu. Tak sie sklada, ze ja rowniez
wlasnie wrociłam z tej wyspy i z tego samego hotelu. Nie zaprzeczam, wyspa ma
swój nieodparty urok. Róznorodnośc miejsc, plaż i bezkresny ocean o wszystkich
barwach błekitu to niezapomniane obrazy. Rzeczywiscie, lepiej jest wypozyczyc
samochód na kilka dni i samemu zwiedzic cala wyspe, bo to niezapomniane widoki i
przezycia chociazby takie jak krete, waskie drogi wiadace szczytami wulkanow,
czy przypływ i odplyw oceanu. Jednakze zgadzam sie z tym, ze ciagle jest tam
silny a nawet porywisty wiatr, ktory niestety na dodatek jest zimny. W dzien,
kiedy swieci słonce nie jest az tak zle, jednakze wieczorem rzeczywiscie jest
naprawde chlodno. Mnie osobiscie troche to denerwowalo. To tyle z mojej strony
jezeli chodzi o sama wyspe. Jezeli ktos ma jakies pytania bardzo prosze, chetnie
odpowiem. Wroce jeszcze tylko do spraw zwiazanych z hotelem i opieka
rezydenta.
Osoby, które tak zazarcie skrytykowały Malumra zapomniały chyba o pewnym fakcie.
Wybierajac miejsce, gdzie chcemy spedzic swoj urlop (czesto wymarzony i długo
oczekiwany) kierujemy sie w wyborze tym, co napisane jest w katalogu oraz
doradztwem i opinia pracownika biura podrózy. Na tej podstawie z reguły
dokonujemy wyboru i ...... płacimy za to co obiecuje nam katalog oraz biuro
podróży. W zwiazku z tym mamy prawo oczekiwac tego za co zapłacilismy. A z tym
niestety bywa roznie .... Hotel Oasis Papagayo z pewnoscia nie jest zły.
Znajduje sie na duzym obszarze, zabudowa jest niska, sporo zieleni jak na tamte
klimaty, pokoje sa duże i przestronne. Jednakze rzeczywiscie czystosc nie jest
jego najlepsza strona. Sprzatanie powinno sie odbywac codziennie oprócz
czwartków i niedziel, w rzeczywistosci odbywało sie to 2-3 razy w tygodniu,
bardzo powierzchownie, czesto ograniczalo sie tylko do wymiany poscieli,
zasłania lozka i wymiany reczników. Lazienki i podlogi z reguły pozostawały poza
zasiegiem działania pań sprzataczek. Jezeli chodzi o wyzywienie, to dla mnie
osobiscie jest to sprawa drugorzedna. Nie zmienia to jednak faktu, ze jedzenie
tam jest przystosowane do podniebienia angielskich turystów i jest bardzo
monotonne. Niestety nie mozna rowniez oprzec sie wrazeniu, ze nic tam nie moze
sie zmarnowac, a kolejne dania powstaja z tego co zostało z poprzednich
posiłków.... Mały wybor warzyw i owoców równiez bardzo rozczarowuje. Obrazu
dopelniają ceraty na stołach, lepkie od brudu i przyklejające sie do lokci ....
Największa porazką tego miejsca jest jednak rezydentka BP Itaka - pani MAGDA -
chodząca tragedia, osóbka totalnie niezorganizowana, roztrzepana i zakręcona.
Brak znajomości hiszpańskiego i słabiutki angielski to kolejne jej "zalety". Do
tego przekazuje nieprawdziwe informacje majac w tym zapewne scisle okreslony
cel. Dot to głównie sprawy wypozyczenia samochodu. Pani Magda na spotkaniu
org.informuje, ze w miescie funkcjonuje tylko jedna firma wypozyczajaca
samochody i ze nie oplaca sie tego robic na własna reke. Rzeczywistosc jets
taka, ze takich firm w miescie jest kilka, a koszty sa nieporównywalnie nizsze
od tych jakie oferuje rezydentka. Dla porównania dodam, ze w ofercie która
posiadała, koszt wynajecia samochodu na 3 dni (opel corsa) wynosił 98 EUR,
natomiast sama osobiscie wynajełam dokładnie w tej samej firmie tylko w miescie,
samochod na 4 dni za 90 Eur. Wnioski nasuwaja sie same. Jednakże to wszystko
jest niczym w swietle tego co wydarzyło sie podczas mojego pobytu na tej wyspie.
Otóż miał miejsce wypadek, podczas którego na plaży silny wiatr wyrwał z
mocowania parasol słoneczny, który przebił na wylot nogę mlodemu chlopakowi. To
był Polak, który razem z dziewczyna przyleciał tym samym samolotem co ja. To
sie zdarzyło kilka dni po przylocie na wyspę i chlopak na ponad tydzien
wylądowal w szpitalu. W całym tym zdarzeniu tragedią bylo również to, że ci
młodzi ludzie nie otrzymali prawie zadnej pomocy ze strony rezydentki. Kiedy
rezydentka została poproszona o pomoc w ustaleniu własciciela parasoli oraz o
pomoc przy porozumieniu sie ze swiadkami zdarzenia nie udzieliła jej poniewaz
.... nie znała hiszpanskiego. Jej znajomosc tego jezyka ograniczała sie tylko do
podstawowych 50 słów, do czego sie sama zreszta przyznawała. Powiedziała
wówczas, ze nie ma czasu, bo idzie plażę! Nie zadzwoniła, nie pomogła również
w organizacji dojazdów dziewczyny do szpitala. Jej "pomoc" ograniczyła sie
tylko do próby zatuszowania sprawy przed mediami i pozostałymi turystami. Była
tylko przy wypisie chlopaka ze szpitala, ale pewnie tylko dlatego, ze sprawa sie
juz rozniosła i czuła presje otoczenia.
Jakim cudem tacy ludzie, bez znajomosci jezyka, nieodpowiedzialni i
niekompetentni otrzymują prace rezydenta, tego ja nie wiem. Jak zycie pokazuje,
czasem od takich ludzi zalezy nasze zdrowie a nawet zycie ..... wiec co ja moge
tu jeszcze dodac. Chyba nic, bo brak mi słów.

Puerto, w tym przypadku również podzielisz mój tekst na fragmenty po czym każdy
z nich opatrzysz odpowiednim złośliwym komentarzem? A może również się dowiem,
ze mam ograniczone horyzonty lub jestem pospolitym zjadaczem frytek? Wszystkich
tych pozdrawiam i zycze miłej zabawy.
Wyświetl więcej wypowiedzi z tematu

Cytat

Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza! Friedrich Nietzsche (1844 - 1900)

Meta